Trener BiznesuO stosunku kryzysu światowego z kryzysem branży szkoleń
O stosunku kryzysu światowego z kryzysem branży szkoleń
Kryzys w branży szkoleń. Nic sie nie dzieje, nikt się nie szkoli, cisza. Wszystkie zarządy świata uznały, że najsensowniejszym rozwiązaniem będzie rezygnacja z wydatków na podnoszenie kwalifikacji swoich pracowników, bo jest kryzys. Ja sam zrezygnowałem ze szkolenia, bo w tej sytuacji nie wypada.
W związku z tym, że jest kryzys, niewiele się zmieniło, tzn. dalej trzeba sprzedawać, kupować, negocjować, występować przed kamerą, pisać sprostowania. Ba! I to w warunkach kryzysowych! Przez to stres większy, a przecież wiadomo, że nie wyślą na warsztaty antystresowe, bo... jest kryzys.
W telewizorze też kryzys - same powtórki. Nawet w serwisach informacyjnych ciągle powtórka materiału o kryzysie. Na giełdzie pan omawiający WIG dokleił pod spodem kartkę bo mu wykres opadł poza ramkę. Notowań nie rozpoczyna i nie kończy dzwonek, bo go przedsiębiorczy cieć ukradł i sprzedał na złom, zanim upadł z hukiem PPHU Złomex i Synowie(*). Złotówka jak usłyszała o kryzysie to zasłabła (czyt. osłabła) - cucić musiały ją władze.
W radiu też mówili że jest kryzys. Dwa razy w ciągu jednego wydania wiadomości. Kryzys pożarł bloczek reklamowy, który miał być puszczony zamiast informacji o kryzysie. Takie czasy.
Wiele firm rozpoczęło odgrzewanie procedur antykryzysowych. Oczywiście tych firm, które szkoliły się z sytuacji kryzysowych i miały przygotowany plan działań antykryzysowych. W innych firmach w sumie wypadło na to, że trzeba by się z tego przeszkolić, a wiadomo - jest kryzys, więc nie da rady. Trzeba przeczekać.
Zastanawiam się, jak to jest z tym kryzysem? Czy to nie jest taka samonakręcająca się plotka? Jeśli dobrze pamiętam kryzys faktycznie rozpoczął się w stanach od kłopotów banku, który udzielił o kilka kredytów za dużo. Wówczas w naszym kraju donoszono, że u nas jest bezpiecznie, bo u nas dostać kredyt:
a) nie jest tak prosto
b) nie jest tak prosto
c) nie jest tak prosto
W związku z tym nas teoretycznie kryzys nie dotyczył, a tu proszę!
Chciałbym mieć w dzisiejszych czasach wyłączność na słowo kryzys i otrzymywać tantiem za korzystanie z niego na każdym polu eksploatacji. Byłoby to działanie iście antykryzysowe.
Podobno kryzys przyszedł ze Stanów. Może powinniśmy zaostrzyć kwestie wizowe wobec obywateli tego kraju?
* Nazwa fikcyjna. Jeśli występuje zbieżność to przepraszam PPHU Złomex. I Synów.



