Trener BiznesuWewnętrzny program trenera
Wewnętrzny program trenera
Kilkanaście lat temu, w anglosaskich badaniach nad procesem edukacji dokonano odkrycia, że na ten proces w ogromnym zakresie wpływają prawdziwe, a często nieuświadamiane uczucia i postawy nauczycieli. Takie, które istnieją niezależnie od świadomie akceptowanych poglądów i planów działania. Okazało się, że „implicit curriculum" czyli wewnętrzny program nauczyciela silniej wpływa na proces kształtowania uczniów niż ustalony i przyjęty program działania..
Ten wewnętrzny program to uczucia, postawy, przekonania, wierzenia, potrzeby wychowawcy, z których on sam często nie zdaje sobie sprawy, a które w interakcji z uczniem mają podstawowe znaczenie. Uczucia, potrzeby i postawy kształtują się w ciągu całego życia pod wpływem różnych czynników i dlatego tak trudno samemu określić jakie one są i jak wpływają na nasze zachowanie.
Trener biznesu jest także nauczycielem i realizuje określony proces nauczania. I poza ustalonym, jawnym programem edukacji - szkolenia, nie jest wolny od swego wewnętrznego programu. Bywa tylko bardziej lub mniej świadomy.
W pracy trenerskiej można wyróżnić trzy zasadnicze grupy postaw, uczuć i poglądów, które wchodzą w skład tego wewnętrznego programu:
- postawy wobec uczenia się i nauczania.
- postawy wobec szkolonych
- postawy wobec samego siebie.
Postawy wobec uczenia się i nauczania
Jakie są twoje poglądy na temat wiedzy. Czy jest ona skończonym zbiorem faktów? Co w nauczaniu ma istotniejsze znaczenie: sam proces uczenia się czy jego rezultat? Co ważniejsze: poprawna odpowiedź czy poszukiwanie rozwiązań? Czy nauczanie to forma treningu czyli czy szkolący powinien mówić co uczniowie mają dokładnie robić, czy też trening polega na poszukiwaniu własnych dróg i teorii, tworzeniu i sprawdzaniu hipotez?
Być może na te pytania nie ma jedynych słusznych odpowiedzi. Ważne jednak wydaje się, aby wiedzieć jaki jest nasz pogląd na te sprawy i w jaki sposób wpływa on na kształtowanie naszych interakcji ze szkolonymi.
Z założenia treningi czy warsztaty są formami aktywnego uczenia czyli zakładają znaczący udział osób szkolonych. W praktyce zdarza się, że ta „aktywność" polega na grzecznym udziale w ćwiczeniach, które zaproponował trener. Dobra grupa wg niektórych to grupa grzeczna, układna, słuchająca trenera i wykonująca bez dyskusji to co zaproponuje.
Często „milcząca uwaga" ucznia jest uznawana za oznakę intensywnego uczenia się. A jednocześnie wiadomo, że uczenie się wymaga własnej aktywności i zaangażowania w proces, co rzadko daje się pogodzić z grzecznym i milczącym przyjmowaniem poleceń oraz wiedzy.
I jeszcze jeżeli uczący się ma słuchać, to trener ma mówić,: wykładać, wydawać polecenia, dawać wskazówki, rady, wyjaśniać. A przecież trening jest rodzajem nauczania niebezpośredniego, gdzie trener jest facylitatorem. Zadaje otwarte pytania, dopinguje do twórczego myślenia, dzielenia się swoimi doświadczeniami, klaryfikuje wypowiedzi, pozwala na eksperymenty, dyskusje, zachęca do wyrażania swoich poglądów, opinii i uczuć. To wpływa jak wiemy na zainteresowanie uczeniem się i motywację.
Z nauczaniem niebezpośrednim związana jest plastyczność poznawcza trenera - nauczyciela. Takie jego umiejętności jak: myślenie na swój własny sposób, umiejętność adaptacji i zmiany celów nauczania, interakcji ze szkolonymi w zależności od ich potrzeb, reagowanie na uczucia i idee uczących się.
Czyli trener widzi, słyszy i rozumie co się dzieje w grupie i potrafi na to plastycznie reagować, czasem rezygnując ze z góry ustalonego planu szkolenia.
Z badań nad procesem uczenia się wynika, że istnieje bezpośrednia korelacja między plastycznością a efektywnością trenera. Im bardziej plastyczny trener tym lepsze efekty w nauczaniu.
[ pagebreak ]
Postawy wobec szkolonych
Zapewne jest to oczywiste, ze postawy trenera wobec grupy wpływają na kształtowanie się atmosfery w tej grupie.
Czego te postawy dotyczą? Ogólnie rzecz ujmując dotyczą stosunku do ludzi w ogóle, a szkolących się w szczególności. Czy trener lubi ludzi, czy uważa ich za kompetentnych, czy ma zaufanie do ich pozytywnych intencji, czy uważa ich potrzeby za ważne i jest gotów kierować się nimi w swojej pracy.
Niezależnie od tego czy trener uświadamia sobie jakie są naprawdę jego uczucia, oczekiwania i postawy w tym zakresie to szkolący się odczytują te postawy zadziwiająco dokładnie.
W jednym z eksperymentów Rosenthala, badacze poinformowali nauczycieli, ze uczniowie, których będą uczyć, będą mieli szczególnie dobre osiągnięcia w nauce, co wynika ze zrobionych wcześniej testów. W rezultacie okazało się, ze wskazani uczniowie rzeczywiście wypadli zdecydowanie lepiej na koniec roku szkolnego niż uczniowie z grupy kontrolnej, określanych przez nauczycieli jako mniej interesujący. To pokazuje jak daleko może sięgać wpływ oczekiwań nauczyciela na rezultaty pracy ucznia. Zna to zresztą zapewne każdy były uczeń. Dobrzy nauczyciele mają dobrych uczniów.
W tym programie warto jeszcze zwrócić uwagę na przekonania dotyczące zachowań osób uczących się lub ludzi w ogóle. Koncepcja „jedna przyczyna - jeden skutek" to tendencja do przyjmowania jednej przyczyny złożonego zachowania. Inna mówi o zupełnej nieprzewidywalności zachowań ludzkich. Obie prowadza do stereotypii w myśleniu i wpływają na zachowanie obu stron procesu uczenia się. Pierwsze koncepcja odbarcza od potrzeby rozumienia drugiego człowieka, bo już wiadomo o co chodzi (np. „takie były jego doświadczenia") a druga zakłada nieustanne dbanie o kontrolowanie zachowania uczącego się.
Inna jeszcze postawa zakłada traktowanie drugiego człowieka w interakcji uczenia się jako człowieka mającego swoje potrzeby i interesy, które należy respektować. Te interesy i potrzeby należy rozpoznawać a nie określać z góry. Ważna więc jest wrażliwość na drugiego człowieka i reagowanie na rozpoznane w ten sposób jego potrzeby i możliwości.
Postawa wobec siebie
Jestem przekonana, że każdy trener bardziej czy mnie doświadczony, zdaje sobie sprawę, że jego umiejętności, cechy jako człowieka i sposób widzenia siebie, wpływają na relacje z innymi ludźmi, także tymi, których szkoli.
Pewność siebie, zrównoważenie, samokontrola to dobre warunki do wchodzenia w kontakt z ludźmi, współpracy z nimi i wywierania wpływu. Lękliwość, brak poczucia bezpieczeństwa i niepewność działają odwrotnie. Cechy te mają pierwszorzędne znaczenie w relacji z grupą treningową. Uczący się zaś świetnie te postawy wyczuwają. Dlatego tak ważna jest dla trenera umiejętność radzenia sobie ze stresem, zajmowania się swoimi emocjami (oczywiście przed a nie w trakcie treningu).
Jako ludzie mamy silną potrzebę wiary w sens swoich poczynań. Mamy też dobrze wykształcone mechanizmy obronne, które z jednej strony pomagają nam w obronie dobrego mniemania o sobie, ale z drugiej przeszkadzają w poznaniu prawdy i rozwiązaniu własnych problemów. Mogą tez doprowadzić do nasilenia zachowań nieracjonalnych.
Wokół własnego stosunku do innych ludzi, do siebie samych, własnej działalności i czynów gorszych czy lepszych tworzy się często bardzo zawiły splot emocji, interpretacji, poglądów i oczekiwań. Znaczną część aktywności psychicznej poświęcamy na uzasadnianie swego postępowania, wyborów i decyzji przed sobą samymi i innymi. Racjonalizujemy, generalizujemy. Niektórzy uważają, że są doskonałymi trenerami tylko grupy im się trafiają marne. Bez motywacji, zazdrosne, niechętne, oporne na wiedzę i nie szanujące ich wysiłku.
Szczególną rolę w wewnętrznych programach pełnią uprzedzenia czyli niesprawdzone poglądy mające postać przekonań ...„ jeżeli X należy do zbioru Y to jest taki a taki”. Uprzedzenia potrzebują potwierdzeń a takie łatwo znaleźć jak widać na przykładzie przytoczonego przeze mnie doświadczenia Rosenthala.
Przyczyny powstawania uprzedzeń są znane. Może to być potrzeba samoakceptacji trudna w inny sposób do zaspokojenia, albo potrzeba znalezienie kogoś gorszego od siebie co pomaga poczuć się lepszym. Lub agresja spowodowana życiową frustracją, szukająca ujścia i ułatwiająca oskarżenia innych, czy też zwyczajny konformizm wobec wyznawanych poglądów otoczenia albo realne lub wyimaginowane zagrożenie ze strony jakiejś grupy społecznej.
Być może ten artykuł skłoni kogoś do autorefleksji. Do dokładniejszej samoobserwacji, analizowania swego postępowania i zadawania pytań. Z jakiego powodu wybieram takie a nie inne sposoby zachowania, jakie znaczenie mają one dla mnie, z jakiego powodu to robię. Jakie te wybory mają konsekwencje dla innych, w moich relacjach zawodowych, w mojej pracy trenera.
Nie jest łatwo uważnie i otwarcie analizować własne postępowanie, ale to wydaje się najlepszą droga do podnoszenia swojej efektywności w pracy z innymi ludźmi. Uważne słuchanie informacji zwrotnych od członków szkolonej grupy, czytanie opinii o własnym szkoleniu jako źródle informacji o tym co było istotne dla uczestników jest także cenną informacją. A patrzenie na siebie jako na osobę, która ciągle się uczy i doskonali swoje umiejętności, czyli ma prawo do błędów, pomaga przyjąć niepowodzenie i błędy naprawić.
Polecana lektura:
- R. C. Sprinthahll, N. A. Sprinthahll - Psychologia nauczania
- E. Aronson - Człowiek - istota społeczna
- G. Egan - Grupowy trening psychologiczny i rozwój interpersonalny



