Trener BiznesuDlaczego za wejściówki Trenera BIZNESU trzeba płacić?

Dlaczego za wejściówki Trenera BIZNESU trzeba płacić?


Portret użytkownika Gość

WprowadziłGość- Dodano21 czerwiec 2011

Treść pytania: 

Mam takie proste pytanie - dlaczego losujecie państwo wejściówki za które trzeba płacić? Nie można losować takich całkiem gratisowych? Czasami załapywałam się na szkolenia całkowicie za darmo, więc nie rozumiem gdzie tu bajer.

Odpowiedzi:

Portret użytkownika Redakcja Trenera BIZNESU

W świecie biznesu lepiej jest zapłacić

WprowadziłRedakcja Trenera BIZNESU- Dodano21 czerwiec 2011

W świecie biznesu obowiązują zasady będące wypadkową działania wielu czynników zewnętrznych, m.in. ustaw podatkowych, prawa handlowego itp. Każdy organizator przedsięwzięcia biznesowego działa z zamiarem osiągania i legitymowania się przychodem (z nadzieją na dochód) z podejmowanych przez niego działań. W przypadku, gdy nie można wykazać związku pomiędzy przychodem a ponoszonymi wydatkami nie mogą one stanowić kosztów uzyskania przychodu.

W przypadku projektów szkoleniowych w standardzie biznesowym koszty towarzyszące przedsięwzięciu są relatywnie wysokie, zatem ich zaliczenie do kosztów podatkowych jest istotne. Aby racjonalnie wykazywać związek pomiędzy przychodami a kosztami wygodniej jest w przypadku podmiotów działających zarobkowo legitymować się sprzedażą, niż udowadniać potencjalne wizerunkowe korzyści w ogólnym rozrachunku.

W przypadku wejściówek darmowych ewentualna kontrola podatkowa może kwestionować zaliczenie do kosztów podatkowych wydatków przypadających w części na „darmowego uczestnika". Skoro nie ma przychodu - jakie koszty? Oczywiście można polemizować z tym poglądem i udowadniać przed organami, że tego typu działania w rozrachunku ogólnym przynoszą stosowne rezultaty. Trzeba jednak mieć na to czas i zgłębić orzecznictwo związane z wydatkami na reprezentację i reklamę.

Rozwiązanie sugerowane przez Redakcję Trenera BIZNESU opiera się dużo prostszym mechanizmie nie rodzącym komplikacji, czyli po prostu na sprzedaży. W ramach swobody kształtowania umów i cen podmioty mogą elastycznie dobierać takie parametry ekonomiczne, które nie powodują zbędnych komplikacji i są przejrzyste. Dowodem tego co zostało tu napisane niech będą popularne telefony czy dekodery za 1zł + VAT. Korporacje wiedzą, że prościej pójść w sprzedaż niż darowiznę lub inne czynności zrównane ze sprzedażą opodatkowaną.

Dlaczego wejściówki nie są za 1zł?

Racjonalizm kształtowania cen jest jedynym słusznym argumentem przed kontrolą podatkową. Skoro podatek jest tym wyższy im wyższa jest cena jest oczywistym, że kontrolujący będzie analizował, czy nie zaniżano tego parametru, zaś przedsiębiorca będzie chciał ten parametr utrzymywać na poziomie najniższym z możliwych. W przypadku wspomnianych telefonów czy popularnych dekoderów za 1zł, gdzie same urządzenia kosztują dużo więcej, wiążemy się umową, która niejako rozkłada nam wartość przedmiotu na czas trwania umowy. Jeśli policzymy wartość abonamentu przez czas jego opłacania z całą pewnością sumaryczna wartość przekroczy wartość przedmiotu niby za 1zł. Na okoliczność zerwania umowy przewidziane są też kary umowne, które kompensują sytuację, gdzie nie rozliczono jeszcze urządzenia. Oczywiście w tym równaniu brakuje jeszcze innych mechanizmów, które mogą wpływać na bilans rozliczenia, np. tego że potencjalnie ktoś wydzwoni więcej niż limit, skorzysta z innych usług, płatnego kanału, część abonamentu przeznaczy się na lokatę itd. itp.

W przypadku usług jednostkowych, takich jak usługa szkoleniowa, poziom ceny najlepiej jest ustalić w sposób gwarantujący rentowność projektu. Udowadnianie korzyści niepieniężnych przed kontrolą nie jest zadaniem prostym. Dlatego warto wybrać rozwiązanie najmniej kłopotliwe. Kiedy mamy do czynienia ze sprzedażą w odpowiednio niższej cenie z powodu promocji realizowany jest aspekt wizerunkowy a operacja nie budzi wątpliwości pod kątem podatkowym.

Ciągle mnie Państwo nie przekonują...

Argumentem ostatecznie przekonującym niech będzie nieco filozoficzne ujęcie tematu. Idąc za imperatywem Kanta:

„Postępuj wedle takich tylko zasad, co do których możesz jednocześnie chcieć, żeby stały się prawem powszechnym”

Można sobie zadać pytanie, jak wyglądałaby rzeczywistość gospodarcza i podatkowa, gdyby wszystko było za 1zł lub za darmo? Oczywistym wnioskiem jest, że zniknęłyby kategorie przychodowe, kosztowe, podatkowe, obrotowe (VAT), czyli stan nie do przyjęcia w czasach kwantyfikowania wartości. Zniknęło by również pojęcie konkurencyjności.

Ale ja przecież byłam na szkoleniu za darmo!

Jeśli uczestnik skorzystał z usługi sprzedawca powinien legitymować się dowodem sprzedaży usługi, czyli kopią rachunku/faktury. Uczestnik ma prawo żądać kopii takiego dokumentu, a wartości z niego wynikające powinny być zarejestrowane i odnotowane w odpowiednich urządzenia i rejestrach prowadzonych na potrzeby rozliczania podatku (księgi, rejestry, kasy fiskalne - tu możliwości jest bardzo wiele w zależności od wybranej formy opodatkowania). Umożliwienie komukolwiek uczestnictwa w projekcie szkoleniowym jest czynnością zrównaną ze sprzedażą opodatkowaną. Co więcej, jeśli jest to uczestnictwo pracownika podmiotu X może pojawić się konieczność doliczenia wartości takiego uczestnictwa do przychodów pracownika - to jest wątek na osobny artykuł, ale już dzisiaj można sporo wiadomości na ten temat odnaleźć w sieci.

Fakt, że niektórzy z naszych czytelników doświadczali sytuacji, w których ówczesny ich partner ignorował przepisy prawa (lub przynajmniej taka emanuje z tego przesłanka) nie oznacza, że Wydawca Trenera BIZNESU będzie podejmował ryzyko naśladowania wątpliwych praktyk. Przypomina to w pewnym sensie popularną dzisiaj misję uświadamiania użytkowników internetu na temat „darmowej wymiany linków lub banerów” lub innych darmowych aktywności - jest kwestią czasu, kiedy organy podatkowe nasilą działania w celu cywilizowania dzierżaw przestrzeni reklamowej w serwisach internetowych. Biada wówczas ignorantom.

Reasumując

Wybraliśmy drogę sprzedaży wejściówek na szkolenie w atrakcyjnych cenach dla użytkowników naszego serwisu, ponieważ naszym zdaniem jest to najbardziej przejrzysty sposób ze wszystkich analizowanych przez nas możliwości formalnych. Po stronie argumentacji przemawiające za tym rozwiązaniem mamy swobodę kształtowania umów i cen, sprzedaż dla której służy zaliczenie wydatków w koszty oraz wreszcie aspekt bezpieczeństwa związany z stroną formalną.