Zgłoś się do wywiadu

Trener BiznesuMoim zdaniem to nie dzieło

Moim zdaniem to nie dzieło


Portret użytkownika Grzegorz Zbiński

WprowadziłGrzegorz Zbiński- Dodano21 lipiec 2010

„Wykonanie opieki nad grupą młodzieży” to zlecenie, nie dzieło. Umowa o dzieło akcentuje aspekt twórczy i wyjątkowy dla jej przedmiotu. Pilnowanie (znając życie bardzo twórczej) młodzieży przypuszczalnie będzie potraktowane jako czynność powtarzalna. Gdyby było inaczej wszelkie prace takie jak np. sprzątanie byłyby realizowane umową o dzieło, żeby uniknąć płacenia składek ZUS. Natomiast dzieło w postaci realizacji nagrania audiowizualnego z pobytu młodzieży na obozie sportowym w dniach x-y to już byłoby dzieło, ponieważ posiada charakter materialny, jednostkowy i niepowtarzalny. Zawsze ciekawiło mnie rozgraniczenie niepowtarzalności dzieł, ponieważ z kolei wykonywanie czynności w sposób zaplanowany i zorganizowany, powtarzalny, w celach zarobkowych to już przecież działalność gospodarcza (+ jeszcze kilka warunków łącznych). Zawrzeć umowę o dzieło na coś, co nie może być nią objęte spowoduje, że w razie kontroli wyjdzie na jaw, że zastosowano nieprawidłową formę. Ślad materialny będzie zawarty w tej umowie, zatem dowody dostarczają się same. I na koniec jedna uwaga - wszystkie czynności mogą jawić nam się jako unikatowe i jednorazowe. Każdorazowa wyprawa do pracy w poniedziałek na 7.00 jest wyjątkowa, a po długim weekendzie może być dziełem nie lada. Nie sądzę jednak, żeby orzecznictwo w sprawie dziełówek zachęcało do ucieczki przed ZUS. Również w Pańskim przypadku. Proszę nie wyżywać się na mnie za te słowa, ale mam kilka doświadczeń w tej materii. Proszę spróbować zawrzeć w umowie jakiś zapis o wytworzeniu jakiegoś materialnego skutku tego co ma Pan zrealizować. Możliwe, że odpowiednia konstrukcja umożliwi Panu zastosowanie tego rodzaju umowy.