Trener BiznesuCzy ocena efektywności szkoleń to mrzonka?

Czy ocena efektywności szkoleń to mrzonka?


Dodano 14 maj 2010

Autor:

Portret użytkownika Wojciech Podsiadły
Wojciech Podsiadły

Wojciech Podsiadły: Od jak dawna zajmujesz się problematyką oceny efektywności szkoleń?

Paweł Błaszkiewicz: W pewien sposób zagadnienie ewaluacji towarzyszy mi od początku działalności trenerskiej. Od początku mojej kariery w branży HR interesowało mnie zagadnienie skuteczności projektów rozwoju ludzi.  Na początku ograniczałem się do ankiet oceniających szkolenie, potem zacząłem wchodzić głębiej w tę tematykę.  Jako szkoleniowiec i nauczyciel poruszam tematy związane z ewaluacją na szkoleniach trenerskich i zajęciach na studiach podyplomowych. Pierwsze dedykowane szkolenie z ewaluacji przeprowadziłem 4-5 lat temu.

 

W.P.: Czy zauważyłeś wzrost popularności szkoleń z ewaluacji w związku z kryzysem?

P. B.: Dobre pytanie! Rzeczywiście wydaje się, że wskutek kryzysu powinno zwiększyć się zainteresowanie efektywnością szkoleń.  Ograniczenia w budżetach powinny skutkować zainteresowaniem skutecznością inwestycji w szkolenia. Nie zauważyłem jednak zwiększonego popytu na szkolenia z tego zakresu.

 

W. P.: Kto jest odbiorcą tego typu szkoleń?

P. B.: Największą grupę stanowią pracownicy działów HR. Zdarzają się również trenerzy i menadżerowie, którzy chcą być bardziej świadomi efektów szkoleń i sposobów ich pomiaru.

 

W.P.: A jak jest z tą świadomością wśród pracowników działów HR?

P.B.: Nie chciałbym tego oceniać ze względu na brak powszechnych badań w tym zakresie. W niektórych firmach czy instytucjach wciąż pokutuje obraz kadrowego - urzędnika, który ma zorganizować szkolenie, jeśli kierownik sobie tego zażyczy. W takiej sytuacji trudno jest kompleksowo badać potrzeby szkoleniowe, luki kompetencyjne i efekty prowadzonego oddziaływania.

 

Niestety, czasami zdarza się, że działy HR działają w oderwaniu od innych działów. Tymczasem, HR powinien być włączony w procesy decyzyjne. By skutecznie pośredniczyć w kontakcie zarządu z pracownikami i trenerami, HR musi mieć dostęp do określonych informacji.

 

Na szczęście, można zauważyć poprawę sytuacji. Coraz częściej HR jest współodpowiedzialny za strategię firmy.  Z własnego doświadczenie mogę powiedzieć, że powoli dążymy do modelu, w którym we wdrażaniu i ocenie działań edukacyjnych realnie współpracuje ze sobą kadra kierownicza, specjalista ds. szkoleń, potencjalni uczestnicy i trener.

 

W.P. Załóżmy, że mamy do czynienia z firmą, w której HR ma wszelkie możliwości ewaluacji szkoleń. Czy realne jest wdrożenie procesu oceny szkoleń ze wszystkimi metodologicznymi obostrzeniami?

P.B.: Na tak postawione pytanie łatwiej byłoby odpowiedzieć pracownikom działów HR. Z jednej strony, są twarde dowody na to, że przedsiębiorstwa po szkoleniu wdrażają kompleksowy proces oceny potrzeb szkoleniowych i efektów działań działu HR. Z drugiej strony, docierają również informacje, że z różnych przyczyn nie wszystko udało się wcielić w życie.

 

W procesie oceny efektywności szkoleń w naturalny sposób mogą tworzyć się eksperymenty. Świadomy HR-owiec jest w stanie na podstawie wnikliwych obserwacji zauważyć różnicę w funkcjonowaniu przeszkolonej i nie przeszkolonej grupy pracowników. Stąd już tylko krok do wyciągnięcia trafnych wniosków na temat efektywności szkoleń.

 

W.P.: Czy jest możliwa ocena efektywności szkoleń z zakresu tzw. „miękkich" umiejętności?

P.B.: Jestem przeciwnikiem podziału umiejętności na twarde i miękkie. Niezależnie od tej klasyfikacji, celem doskonalenia umiejętności jest zwiększanie efektywności pracy.  Jeśli dobrze się zastanowić , wszelkie kompetencje da się ująć w mierzalne ramy.

 

Jeśli w wyniku szkolenia z zakresu komunikacji w firmie będzie występować mniej błędów komunikacyjnych - osiągnęliśmywymierny wynik.

 

Dla oceny efektywności ważniejsza niż „miękkość" kompetencji jest świadomość, że wpływ na polepszenie jakości pracy ma nie tylko sam fakt przeprowadzenia szkolenia, ale i inne czynniki: motywacja pracowników, stosunek menedżerów do zmian, itd.

 

W.P.: Czy w takim razie da się stworzyć uniwersalne, matematyczne wzory umożliwiające ocenę efektywności szkolenia?

P.B.: Uniwersalne raczej nie, ale możemy tworzyć modele lokalne, tj. dotyczące konkretnej firmy działającej w miarę stabilnym otoczeniu. Jesteśmy w stanie policzyć wpływ części włożonych do silnika na wydajność maszyny.  Z ludźmi jest inaczej. Wpływ na to, ile mocy nam oddadzą ma zbyt wiele czynników. Nawet jeśli skonstruujemy pozornie zgrabny wzór, nie unikniemy subiektywnego wyboru zmiennych. Rezultat będzie bliższy rachunkowi prawdopodobieństwa niż bilansu księgowego.

 

Ważne jest, by działy HR prowadziły okresową ocenę mierzalnych wskaźników efektywności pracy, w razie potrzeby prowadziły dodatkowe badania, nie wierzyły w istnienie uniwersalnych recept i czujnie obserwowały wszelkie zmiany. W jednej firmie umiejętności komunikacji mogą decydować w 80% a innej tylko w 3% o sukcesie firmy.  Dojrzałość i odpowiedzialność w ocenie będzie zawsze w cenie, niezależnie od stosowanej metodologii.

 

Paweł Błaszkiewicz

Trener i konsultant w zakresie psychologii biznesu.  Pracował jako menedżer ds. szkoleń i rozwoju w Philips Consumer Electronics Kwidzyn oraz Flextronics International w Tczewie. Jako konsultant kierował projektami badawczymi i wdrożeniowymi w zakresie systemów zarządzania (motywacja, ocena pracy, komunikacja wewnętrzna). Realizował projekty szkoleniowo-doradcze m.in. dla: Budimex S.A., Bank Zachodni WBK, Goodyear Polska, LOT, LOTOS, Lukas Bank S.A., Polar Wrocław, Philips Piła, Port Gdynia, PZU, Provident Polska, Prokom Software S.A., Skok im. Mikołaja Kopernika, Thompson Polkolor, Poczta Polska, Telekomunikacja Polska, Unilever Poznań, Żabka Polska S.A. i innych organizacji.

Od 8 lat prowadzi szkolenia w zakresie kompetencji społecznych (głównie: komunikacja, sprzedaż, negocjacje, obsługa klienta, zarządzanie zespołem) Absolwent Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Autor ponad 20  artykułów poświęcone zarządzaniu personelem (głównie w Serwisie HR, a także Studiach Socjologicznych i w Personelu). Doktorant w Instytucie Psychologii UG. Wykładowca Wyższej Szkoły Bankowej w Gdańsku i Toruniu. Zajmuje się problematyką zwiększania satysfakcji z pracy.

 



Portret użytkownika Magda S

Czytając ten wywiad, patrząc na odpowiedzi udzielane w ankietach:
http://www.trenerbiznesu.pl/jakimi-sposobami-realizowana-jest-ewaluacja-...
i przykład na forum: http://www.trenerbiznesu.pl/jak-sprawdzi%C4%87-skuteczno%C5%9B%C4%87-szk...
zaczynam zastanawiać się, czy ewaluacja to jedynie marzenie osób zajmujących się zawodowo szkoleniami. Takie tam teoretyzowanie...

Portret użytkownika Wojciech Podsiadły

Najbardziej w tej sytuacji niepokoi mnie wpływ braku faktycznej ewaluacji na rynek szkoleniowy. Sytuacja, w której zdecydowanie dominującą miarą jakości szkolenia jest badanie satysfakcji uczestników, może mieć koszmarne rezultaty:
 
Merytorycznie niewartościowe szkolenie może być ocenione jako absolutny hit, jeśli tylko zawierało wystarczającą liczbę wodotrysków albo w jego ramach uczestnicy napili się wódki i potańczyli. Wysoki poziom satysfakcji gwarantowany:/ Tym samym następuje psucie rynku - szkolenia, które w dłuższej perspektywie nie przynoszą zleceniodawcy korzyści, kwalifikowane są jako udane, co wpływa na tendencję do ich powtarzania. Wreszcie, niedostrzegawszy korzyści ze szkoleń, firmy przestają je organizować - bo po co. Przecież szkolenia to strata pieniędzy.
 
Dlatego szczególnie ważne wydaje mi się budowanie świadomości osób zarządzających szkoleniami i trenerów wewnętrznych. Trener zewnętrzny ma zazwyczaj dość ograniczone możliwości kontroli wymiernych wskaźników przed i po szkoleniu. Dlatego szalenie istotne jest, by zleceniodawcy wiedzieli:

  • po co organizują szkolenie
  • jak mierzyć jego wyniki

 
Mam nadzieję, że artykuły i sondy takie jak te pomagają budować tę świadomość.
 
A jeszcze, Magdo, by odnieść się do Twojego postu:
Rzetelna ewaluacja jest marzeniem porządnych trenerów.
Jej brak - marzeniem tych beznadziejnych.

Poinformuj znajomego

Dziękujemy za poinformowanie znajomego!
4 + 0 =
Rozwiąż to proste zadanie matematyczne i wprowadź wynik.